- Ciesz się ich dojrzewaniem. Jeżeli będą się bać lub wstydzić swojej seksualności, pójdą prędko za jej głosem i mogą ci zniknąć z oczu.
- Nie pozwól się zaskoczyć żadnym pytaniem. Słuchaj wszystkiego, co mówią, ze spokojem i uczciwie porównuj to ze swoim własnym dorastaniem. Nastolatki nie są wyobcowane, bywają wyobcowani ich rodzice.
- Podtrzymuj kontakt ze swym dorastającym dzieckiem. Zabieraj je w góry lub do lasu, wszędzie tam, gdzie będziesz mógł dominować swym doświadczeniem i będziecie wzajemnie od siebie zależni.
- Utrzymuj swego nastolatka w ciągłym ruchu. Dzieci zaczynają mieć problemy przeważnie wtedy, gdy się zatrzymają.
- Ustalaj jasne reguły. Negocjuj, notuj, niech dziecko je podpisze, umieść w widocznym miejscu i sam się też do tych reguł stosuj.
- Nie zaostrzaj coraz bardziej kar jako sposobów zwiększania kontroli nad swoim nastolatkiem. Raczej dbaj o to, żeby dziecko chciało być przy tobie. Spokojnie mów mu o swoich uczuciach zawsze potem, jak sam już wysłuchałeś, co czuje dziecko.
- Jeżeli dziecko odmawia zrobienia tego, co mu polecasz, ty odmów dostarczenia dóbr lub świadczeń, których dziecko chce. Nie walcz z nim, raczej pozbaw go przyjemności. Nie pogwałcaj praw dziecka, ale możesz odbierać mu przywileje.
- Nie usiłuj chronić dziecka przed naturalnymi konsekwencjami. Ono dowiaduje się w ten sposób, jaka jest rzeczywistość. Twoje kary mówią mu jedynie nieprzyjemne rzeczy o tobie.
- Nie gróź niczym, czego nie masz zamiaru wykonać. Nie wybuchaj gwałtownie. Niech dziecko poczeka na twoją reakcję. W tym czasie samo zacznie myśleć.
- Kwestii stylu nie mieszaj z kwestiami moralności. Zwariowana fryzura nie świadczy o wartości dziecka.
- Nie pozwalaj, żeby dziecko ukrywało się w swoim pokoju i chowało przed tobą swoje sekrety. Interesuj się tym, czym ono się zajmuje, skąd ma pieniądze, co trzyma w szafie, jakie czyta książki.
- Jeżeli dziecko wychowuje więcej niż jedna osoba, nie podważaj autorytetu pozostałych dorosłych. Nie kłóćcie się przy dziecku. Nie musicie mieć racji, ale musicie być razem i współpracować.
- Jeżeli jesteś samotną matką wychowującą dorastającego syna, nie pozwalaj mu uważać, że jest „panem domu”. Ty nim jesteś. Nie wprowadzaj do waszego życia ojczyma, chyba że potrafi nie przejmować kierownictwa w sprawach dotyczących twojej rodziny. jeżeli uważasz, że synowi potrzebny jest wzór mężczyzny, pozwól nim być prawdziwemu ojcu, dziadkowi, wujkowi lub innemu krewnemu.
- Staraj się słuchać muzyki, jakiej słucha twój nastolatek. Nie musi ci się ona podobać, ale wsłuchując się w teksty piosenek, dowiesz się wiele o swoim dziecku i będziecie mieć wspólne tematy do rozmowy.
- Nigdy nie czuj się zakłopotana, obrażona ani zaszokowana z powodu zachowań swego dziecka lub tego, co powiedzą ci o nim inni. Ważniejsze jest to, co czuje i myśli twoje dziecko, a nie nauczyciel lub sąsiedzi.
- Nie rozpamiętuj wczorajszego czy przedwczorajszego postępku dziecka. Dzieci w tym wieku tak szybko się zmieniają, że warto każdy dzień zaczynać zupełnie od nowa.
- Bez względu na to, ile lat ma twój nastolatek, staraj się obejmować, przytulać i całować go każdego dnia.
- Nie wpadaj w panikę w żadnej sytuacji. Jeżeli czujesz, że sobie nie poradzisz, zwróć się do psychologa. Czasem potrafią też pomóc, doradzić i wesprzeć zarówno dziecko, jak i rodziców krewni lub przyjaciele.
- W ostateczności wezwij policję. Dziecko musi rozumieć, że w twoich trudach wychowawczych masz kogoś do pomocy. Sam nie używaj wyzwisk, przemocy, narzędzi tortur.
- Jeżeli starszy nastolatek nie szanuje wygód życia w rodzinie, pozwól mu odejść. Jeżeli będzie się mu wiodło dobrze, okaże się, że dziecko miało rację: nie potrzebuje już ciebie. Ale jeżeli wasze kontakty będą dobre, dziecko zreflektuje się i wróci. Będzie to lepsze i dla niego, i dla ciebie. Ułożycie wtedy wasze kontakty na nowych zasadach.
- Pamiętaj, że okres dojrzewania przypomina zaburzenie psychiczne. Jest to często najprzykrzejszy okres w całym życiu człowieka. Pomyśl, że to minie i twoje dziecko będzie mogło stać się kiedyś podobne do swoich rodziców. Będzie ciebie kochać tak samo, jak ty kochasz swoich rodziców — tego nauczyło się od ciebie. Podobnie jak uczy się wszystkiego innego nie dlatego, że mówisz mu, jak postępować, ale dlatego, że bierze z ciebie przykład.
Woydyłło E., My rodzice dorosłych dzieci, Wydawnictwo Literackie, 2007, s.177 – 179.
Przygotowała na stronę: Karolina Szeliga – psycholog PPP Łańcut
21 SPOSOBÓW NA USPOKOJENIE MALUCHÓW:
- Przytulaj i obejmuj dziecko mocno przez długie chwile każdego dnia.
- Słuchajcie muzyki Mozarta i Haydna, żeby dziecko wyrosło na inteligentną i spokojną osobę.
- Mów do dziecka, nawet na długo zanim będzie umiało rozumieć słowa i samo odpowiadać.
- Spędzaj z dzieckiem dużo czasu na podłodze, oglądając świat z jego perspektywy.
- Zdobądź się na wrażliwość i delikatność, wybierając dziecku piękne imię.
- Pozwalaj zajmować się dzieckiem innym kochającym je osobom: drugiemu rodzicowi, dziadkom i babciom, wujkom, ciotkom, rodzeństwu.
- Zabieraj dziecko ze sobą wszędzie, gdzie to możliwe. Ale również opuszczaj je na pewien czas. I ono, i ty musicie potrafić radzić sobie bez siebie.
- Nigdy i za nic nie karz niemowlęcia.
- Dużo rozmawiaj z dzieckiem o tym, jak wybierać dobro, a nie zło.
- Nie możesz dziecka nauczyć wszystkiego. Dziecko chętnie będzie się uczyć tego samego, czego będziesz uczyć się ty.
- Usuń całkowicie albo ogranicz oglądanie telewizji. Czytaj dziecku książki. Opowiadaj historie. Uprawiajcie sporty. Urządzaj wycieczki. Wymyślaj gry i zabawy, w których będziecie mogli wspólnie brać udział.
- Mów o dziecku pozytywnie i z optymizmem. Dziecko będzie takie, jakie nadasz mu cechy. Nigdy go nie obrażaj i nie wyśmiewaj się z niego.
- Chodź za dzieckiem i rób to, co ono robi przez połowę twojego wolnego czasu. A przez drugą połowę zabieraj je wszędzie tam, gdzie ty chodzisz i pozwól mu robić to, co ty robisz.
- Nie pij alkoholu, nie pal papierosów, nie zażywaj narkotyków, kiedy jesteś z dzieckiem. Jeżeli musisz czasem się zamroczyć, rób to poza domem, gdzie wykonujesz o wiele mniej ważne zadanie niż wychowywanie dziecka.
- Ustal plan wspólnego czasu w rodzinie i dopilnuj, żeby dziecko dostosowało się do niego. Nie przeładowuj malca zajęciami poza domem. Na pierwszym miejscu dziecko musi być członkiem swojej rodziny, a dopiero potem może być uczniem, sportowcem, prymusem.
- Powierz dziecku coś ważnego do zrobienia, nie jako karę lub dyscyplinę, lecz dlatego, że rodzina tego potrzebuje, a ono już może robić coś dla innych.
- Skłaniaj, aby dziecko poszło do przedszkola, nawet jeżeli danego dnia nie najlepiej się czuje. Ale pozwól mu od czasu do czasu zostać w domu, najlepiej wtedy, gdy czuje się znakomicie.
- Odnoś się do dziecka uprzejmie. Uczysz je, jak się ma zachowywać, a więc traktuj konflikty jak okazję do ćwiczenia dobrych manier.
- Staraj się nie być zbyt bogaty ani zbyt biedny. Każda skrajność zakłóca poczucie rzeczywistości dziecka.
- Wyrażaj dumę nie tylko z powodu sukcesów dziecka, ale za to, jak potrafi posługiwać się swym umysłem, ciałem, uczuciami. Okazuj dziecku wdzięczność za to, że możesz uczestniczyć w jego dorastaniu i rozwoju.
- Jeżeli twoje dziecko okazuje ci niechęć lub brak sympatii, nie obwiniaj go, tylko zdobądź się na dystans. Rozmawiaj z dzieckiem tak, by nie bało się wyrażać swoich uczuć. Nie obrażaj się na nie, bo to ty jesteś dorosły, nie ono. To ty masz je nauczyć, jak sobie radzić z trudnymi emocjami. A więc pokaż, że ty sam sobie radzisz.
Woydyłło E., My rodzice dorosłych dzieci, Wydawnictwo Literackie, 2007, s.175 – 177.
Przygotowała na stronę: Karolina Szeliga – psycholog PPP Łańcut